Ogród jako ekosystem rozwoju. Dlaczego natura jest najlepszym wsparciem zdrowia fizycznego i psychicznego Twojego dziecka?

Jako rodzice często intuicyjnie czujemy, że czas spędzony na świeżym powietrzu służy naszym dzieciom. Są spokojniejsze, skore do rozmowy i opowiadania, lepiej śpią, mają lepszy apetyt. Okazuje się, że nasza intuicja ma bardzo solidne wsparcie w nauce. 

Z punktu widzenia psychologii, neuronauki, medycyny, kontakt z naturą jest zbawienny dla naszego zdrowia psychicznego i fizycznego, a w przypadku dzieci można powiedzieć, że jest on niezbędny dla ich zdrowia. Lasy, parki, zarośla, a nawet place zabaw oraz nasze przydomowe ogrody to nie tylko miejsce do biegania, ale najbardziej zaawansowane środowisko terapeutyczne i edukacyjne, jakie możemy podarować dziecku.

W Frolic Pracownia ogrodów łączę moje wykształcenie psychologiczne z wiedzą o projektowaniu przydomowych przestrzeni. W tym artykule przyjrzymy się temu, co na temat kontaktu z naturą mówią badania naukowe oraz jak przekuć tę wiedzę w konkretne rozwiązania w Twoim przydomowym ogrodzie.

1. „Pigułka natury” – jak 30 minut w naturze resetuje mózg i wzmacnia układ odpornościowy

Współczesna nauka dostarcza nam dziś dowodów na to, o czym od zawsze intuicyjnie wiedzieliśmy, a o czym nieco zapomnieliśmy w dzisiejszym świecie zdominowanym przez pośpiech i technologię. Badania przeprowadzone przez MaryCarol Hunter z University of Michigan (2019) wprowadziły pojęcie „pigułki natury” (nature pill). Wykazano w nich, że zaledwie 20-30 minut kontaktu z przyrodą znacząco obniża poziom kortyzolu (hormonu stresu) w organizmie. Redukcja stresu sprzyja regeneracji zasobów poznawczych, co jest kluczowe między innymi dla dzieci, które w placówkach edukacyjnych wkładają ogromy wysiłek w utrzymanie koncentracji na poleceniach i zadaniach. Natura, dzięki swojej subtelności, angażuje naszą uwagę w sposób bezwysiłkowy, pozwalając mózgowi Twojego dziecka na głęboką regenerację. To dlatego po powrocie z ogrodu dzieci są bardziej skupione i po prostu spokojniejsze (Hunter i in., 2019).

Badanie Grahama Rooka z 2013 roku przedstawia hipotezę „starych przyjaciół”, według której brak kontaktu z drobnoustrojami ze środowiska naturalnego prowadzi do chorób cywilizacyjnych, takich jak alergie, astma, dysbiozy jelitowe i choroby autoimmunologiczne. Autor postuluje, że bioróżnorodność jest niezbędna do prawidłowego treningu układu odpornościowego, a projektowanie zieleni powinno ułatwiać jak najbliższy i najczęstszy kontakt z naturą w celu redukcji tych schorzeń.

Badania nad osią jelito-mózg sugerują, że kontakt z bioróżnorodnością gleby jest nam niezbędny również do zachowania równowagi psychicznej. Okazuje się, że bakterie glebowe (jak Mycobacterium vaccae), nie tylko pozytywnie wpływają na układ odpornościowy, ale także stymulują nasz mózg do produkcji serotoniny, hormonu szczęścia, który poprawia nastrój i redukuje lęk. Dlatego, gdy Twoje dziecko gotuje w kuchni błotnej i brudzi się po łokcie, w jego organizmie zachodzi proces podobny do naturalnej terapii antystresowej. To nie tylko frajda, to budowanie odporności psychicznej i fizycznej na poziomie komórkowym.

2. Jak wprowadzić naturę w pigułce do ogrodu?

W kontekście projektowania miejsca zabaw dla dzieci, główny wniosek z powyższych badań jest taki, że „brudny” plac zabaw to w rzeczywistości zdrowszy i szczęśliwszy plac zabaw. 

Jednak nie każdy z nas jest gotowy na to by mieć w ogrodzie miejsca niczym nieskrępowanej zabawy, z hałdą ziemi, błotem, kamieniami i gałęziami. 

Oto co możemy zrobić w ogrodach, by było bardziej naturalnie, ale nadal estetycznie i przyjemnie dla oka: 

  • Rezygnacja ze sztucznych nawierzchni gumowych czy plastikowej trawy, i zastąpienie ich naturalnymi podłożami, takimi jak ziemia, zrębki drzewne czy piasek. Materiały te są siedliskiem „starych przyjaciół” (bakterii i drobnoustrojów), niezbędnych do wytrenowania rozwijającego się układu odpornościowego dziecka.
  • Stworzenie brudnej strefy z błotną kuchnią lub wydzielone miejsce do kopania w ziemi. Bezpośredni kontakt skóry z glebą to w istocie naturalny antydepresant i bufor stresu dla dzieci.
  • Wyjście poza trawnikową monokulturę i wprowadzenie różnorodnych nasadzeń. Wykorzystaj rodzime krzewy, rośliny kwitnące, a nawet „dzikie” zakątki z wysoką trawą i próchniejącymi kłodami drewna np. przy kompostowniku lub osłoniete żywopłotem. Taka różnorodność wzbogaca „chmurę mikrobiologiczną”, którą dzieci wdychają podczas zabawy, co Rook określa jako kluczową usługę ekosystemową. Skorzystają na tym nie tylko dzieci, ale również owady, ptaki i małe zwierzęta.
  • W zabawie pozwól dzieciom wykorzystywać naturalne elementy: rośliny, patyki, kamienie, szyszki, liście. Te naturalne obiekty są pokryte korzystnymi dla nas mikroorganizmami środowiskowymi, w przeciwieństwie do plastikowych zabawek, na których bytują również te mniej korzystne drobnoustroje. 
  • Miejsce zabaw nie powinno być przeznaczone tylko dla starszych dzieci; powinno być dostępne (pod nadzorem) również dla niemowląt i raczkujących maluchów. Pozwolenie im na kontakt z różnorodnymi naturalnymi powierzchniami pomaga w budowaniu odporności na całe życie.

3. Ogród, który „rozmawia” ze zmysłami i uczy równowagi

Współczesna psychologia rozwojowa podkreśla, jak ważna jest stymulacja zmysłów dla procesów uczenia się i sprawnego funkcjonowania naszego ciała. Ogród sensoryczny to miejsce, w którym integracja bodźców dzieje się sama.

Stephens i in. (2017) w artykule podsumowującym wnioski z istniejącej literatury wskazuje, że zabawa na łonie natury wspiera rozwój sensoryczny dzieci poprzez wielozmysłową stymulację, oferując różnorodne tekstury, zapachy i dźwięki, które angażują układ przedsionkowy i propriocepcję. Naturalne środowisko niejako trenuje koordynację ruchową, świadomość przestrzenną oraz redukuje przebodźcowanie, zapewniając jednocześnie bogate doświadczenia dotykowe.

Tworząc ogród warto więc po raz kolejny postawić na różnorodność jeśli chodzi o nawierzchnie oraz nasadzenia roślinne:

  • Nawierzchnie w ogrodzie mogą stać się wielką ścieżką sensoryczną (miękka trawa, szorstka kora, kamienny grys). Dodatkowo wprowadzając między rabaty ścieżki z pniaków czy dużych kamieni polnych zapewniamy dziecku kompleksową stymulację układu przedsionkowego i trening równowagi. 
  • Zaplanuj nasadzenia mając na uwadze zapach, różnorodność kolorów i faktur liści i kwiatów, możliwość smakowania owoców i ziół – multisensoryczne wrażenia pomagają w regulacji emocjonalnej i wyciszeniu układu nerwowego.

Ogród, który rośnie razem z Wami

Zaprojektowanie ogrodu dla dziecka to stworzenie „biofilnego” ekosystemu, który będzie stymulować, koić i uczyć przez lata. Tak jak doświadczenie rodzicielstwa ma swoje blaski i cienie, a dzieci do swojego rozwoju potrzebują przede wszystkim różnorodnych wzorców i bodźców, niech otaczający Was ogród będzie żywy, stymulujący i bezpieczny, a czasem przez to nieco ubłocony i nieidealny. Taki ogród ma szansę stać się fundamentem spokoju dla Ciebie i długotrwałą przygodą dla Twojego dziecka.


Bibliografia:

  • Hunter, M. C., i in. (2019). Urban Nature Experiences Reduce Cortisol in the Context of a Randomized Control Trial Based on Real-World Settings. Frontiers in Psychology, 10, 722.
  • Kellert, S. R. (2018). Nature by Design: The Practice of Biophilic Design. Yale University Press.
  • Lowry, C. A., i in. (2019). The microbiota-gut-brain axis: from anecdotes to molecular mechanisms. Biological Psychiatry.
  • Louv, R. (2014). Ostatnie dziecko lasu. Jak ocalić nasze dzieci przed zespołem deficytu natury. Wydawnictwo Mamania (wyd. uzupełnione).
  • Rook, G. A. (2013). Regulation of the immune system by biodiversity from the natural environment: An ecosystem service essential to health. Proceedings of the National Academy of Sciences, 110(46), 18360-18367.
  • Stephens, E., i in. (2017). The benefits of nature play for children’s health and development. Early Childhood Education Journal.
  • Stuart-Smith, S. (2021). Kojąca moc ogrodu. O wpływie natury na nasze życie i zdrowie. Wydawnictwo Agora.